Gra na krześle. Legenda miasta. Wali drewnem w drewno na oślep. Potrafił zauroczyć swymi antyzdolnościami ale ostatnio przygasł. Starał się podążyć za trendami, ale poległ. Kilka plastikowych baniaków, w które próbował bębnić nie pomogło. I tak większą uwagę i więcej pieniędzy zebrał nowy – chłopak, który obłożył się pustymi butlami i waląc w nie potrafił stworzyć muzykę. “Zbieram na prawdziwą perkusję” napisał i wygląda na to, że uzbiera już niedługo.
